Od samego rana nie ruszyłem się z pokoju. Byłem zbyt pochłonięty pakowaniem prezentów. Co prawda wylosowałem karteczkę z imieniem Lucasa i to jemu miałem sprawić prezent, lecz kupiłem też drobiazgi dla pozostałych przyjaciół. Miałem coś dla Mike'a, Fabiena, no i oczywiście dla Stephena. Niestety, cała trójka, nawet Mike, który miał spędzić święta w szkole, wyjechała. Został mi tylko Lucas, ale nie przeszkadzało mi to. Dam mu prezent, powygłupiamy się, może pójdziemy w jakieś fajne miejsce... Pozostałym mogę dać prezenty gdy już wrócą.
Prezent Fabiena zostawiłem na jego łóżku. Nie miałem tak łatwego dostępu do Mike'a i Stephena, więc na nich musiałem poczekać. Teraz pozostało mi już tylko zapakowanie prezentu dla mojego pierwszego, serdecznego przyjaciela. Jego upominek sprawił największy problem... Nie raz wspominał, że kocha sernik i pochłaniał ciasto w nadzwyczajnych ilościach. Nawet nie byłbym zdziwiony, gdyby założył funclub sernika ze specjalnymi gadżetami.
Skoro tak kochał sernik, w prezencie sprawiłem mu jeden z lepszych, który podobno wszyscy chwalą. Dla żartu kupiłem też wielki, pluszowy kawałek sernika. Kiedy zobaczyłem to pierwszy raz zastanawiałem się, kto w ogóle produkuje coś takiego, chociaż z drugiej strony całkiem się ucieszyłem. Taki "pluszak" od razu skojarzył mi się z przyjacielem.

