Zarząd

King: Charles Anson | Queen: Naomi Hideyoshi
Jack:
Brak
10:
Michael Holtzer
9: Brak
Joker:
Kaito Shires

Uczniowie - K: 4 | M: 10

Nieobecni

Brak

Zespół


Administrator

Michael Holtzer

nocta.k@hotmail.com
GG: 61928402

Żelazny mur
A.K.A
Moderator
Mephistopheles Darnsk
nannanatushi@gmail.com
GG: 59306757

Dostępne opowiadania

Dostępne opowiadania są takimi, które szukają drugiej osoby do kontynuacji. Skusisz się? Starczy kliknąć na tytuł.

Od Kaito

Prosimy zapoznać się z postami

23 marca 2017

Od Charliego C.D: Mephistopheles

Ku mojej radości kolejki długiej nie było. Właściwie to przede mną była tylko jedna osoba, która już czekała na swoją kawę i dwójka dopiero składająca zamówienie. Podejrzewam, że jest to plus pojawiania się poza godzinami odwiedzin. Słodki uśmiech, trochę kultury i z odrobiną cudu udało mi się wybłagać od pielęgniarki, aby mnie wpuściła do Mephiego. Zakup kawy nie trwał długo, a i to samo było z powrotem do jego pokoju. Chyba tylko dzięki temu dane mi było dosłyszeć część rozmowy między dwójką, która pozostała wewnątrz. Coś mi mówiło, że nie powinienem podsłuchiwać, aczkolwiek nie posłuchałem się tego głosiku i w zamian skupiłem się na wymianą słów, jakbym miał za chwilę odkryć wielki sekret. I w tym momencie chyba jednak nie dałem rady z presją. Otworzyłem drzwi z uśmiechem na twarzy i poprosiłem o pomoc. Umysł, jednakże nie był tak spokojny jak wyraz mojej twarzy. Ciekawość z przemyśleniami mnie już powoli poczynały trawić. Nie zamierzałem jednak przyznawać się do tego, że podsłuchałem część rozmowy. Przynajmniej nie teraz.

Od Charliego C.D: Naomi

Wszyscy od rana trąbili o rutynowych kontrolach pokoi. Wiadome o tym było chyba od tygodnia, może nawet i dłużej. Informacje wisiały na drzwiach frontowych do dormitoriów, a i tak wszyscy zdawali się być nagle zaskoczeni, że ten dzień nastał. Skoro na co dzień nie umieją utrzymać porządku w pokoju, to mogli ustawić sobie przypomnienie w kalendarzu. Zresztą. Jak można nie utrzymywać porządku w pokoju? Jest to miejsce, w którym się spędza choćby i całą noc. Wdychasz to wszystko, dotykasz… Wzdrygnęło mnie na samą myśl. Nie rozumiałem po prostu jak niektórzy byli w stanie żyć w niektórych warunkach. Nawet jakbym dzielił pokój z kimś, kto nie umie nawet przetrzeć kurzu… Nie. Nie dzieliłbym pokoju z kimś takim. Jak najszybciej bym się przeniósł. Jak dobrze, że Meph chociaż jest normalny pod tym względem. Poprawiłem kurtkę i już miałem podejść do drzwi skrzydła męskiego, kiedy to zauważyłem zbliżającą się Naomi. Podszedłem do niej i nagle się uśmiechnąłem, widząc jak coś rusza się pod jej bluzą. Uniosłem lekko brew, zastanawiając się czym jest istotka kryjąca się pod bluzą Naomi, lecz ta sama udzieliła mi odpowiedzi.

15 marca 2017

Obecność: Marzec

Postacie, które muszą napisać opowiadanie do dnia 01/04/2017
Dean Holder
Jurij Spierdolev
Meredith Blunt
Naomi Hideyoshi
Nikola Swerley
Narelle Ophelia Evison
Rui Woods
 
Postacie, które są bezpieczne
Charles Anson
Fabien Gieorgji
Kaito Shires 
Lars Friedrich Schulte
Mephistopheles Darnsk
Michael Holtzer
Sasza Markson

12 marca 2017

Od Charliego C.D: Narelle

Nie zwracałem uwagi na to, co robi dziewczyna. W zamian z zainteresowaniem przyglądałem się pustemu pokojowi, które wkrótce zostanie ozdobiony przedmiotami należącymi do dziewczyny. Dopiero wtedy będzie się on różnił od innych pokoi. W przeciwnym razie wchodząc do jednego pustego pomieszczenia oraz do drugiego nie będzie w stanie ich rozróżnić. No może zaledwie po ilości kurzu, jeżeli nikt nie zajmie się ich czyszczeniem, ale te psute zawsze były codziennie odświeżane, aby upewnić się, że jak już ktoś znajdzie się do zamieszkania w nich, to będą one gotowe i świeżo pachnące. Zależało im w końcu na jak najwyższym standardzie i nie chcieli nikogo odstraszać taką drobnostką. Ponadto, odkurzyć raz w dniu nie jest takie trudne szczególnie, że w okresie szkolnym niewiele pokoi stało pustych. Zaledwie kilka zapasowych na wypadek, jakby ktoś właśnie niezapowiedzianie dołączył do Charleston High w połowie roku szkolnego.

6 marca 2017

Od Mephistopheles'a C.D Charlie

      Chwilę, między mną a Colinem, trwała cisza, lecz mi ona nie przeszkadzała, nie widziałem w niej nawet nieprzyjemnej niezręczności. Jednakże mężczyzna chyba miał, co do tego inne zdanie, bo odchrząknął i się odezwał.
      -Widzę, że rozmowa minęła wam zadziwiająco wręcz dobrze –Rzucił szczerząc się, zastanawiałem się czasem, skąd mężczyzna bierze siłę na swój styl bycia. Pracował tam gdzie ja i to o wiele dłużej niż ja, a mimo to nigdy nie zauważyłem by był przygnębiony. Czy to oznacza, iż jestem słaby? Porzuciłem te przemyślenia szybko, na rzecz uraczenia go odpowiedzią.
       -Zgodził się na związek –Oznajmiłem mu po krótkiej chwili ciszy, mężczyzna parsknął śmiechem.
       -No popatrz, kto by się spodziewał. Teraz będziesz musiał zrezygnować ze swojego zawodu. W końcu nie chcesz by został sam, albo by coś mu zagrażało, popatrz na aktualną sytuacje… - Mówił poważnie, zmarszczyłem brwi, patrząc na niego, jak na idiotę.

Odchodzi: Rosie Thornston

Powód: Brak sensu jej życia

3 marca 2017

Ulubiona definicja miłości

2 głosy
Charlie: Kiedy jesteś gotów dla tej osoby zmienić swój styl, swoją rutynę, swoją orientację. Kiedy chcesz się zmienić dla niej bądź niego, lecz nie odczuwasz tego jak poświęcenie, a coś, co przynosi ci ulgę i radość.

1 głos
Chrystian: Miłość to takie uczucie, które powoduje, że bez alkoholu uważasz drugą osobę za atrakcyjną i bez skazy.
Dean: Kiedy po prostu wiesz, ze ta osoba jest dżemem do twojego masła orzechowego
Jurij: Pojebana reakcja chemiczna zachodząca w organizmie praktycznie każdej żywej istoty, niezależnie od gatunków; powoduje ona wytwarzanie się bardzo dużej ilości endorfin, których nadmiar może doprowadzić do obsesji. U jednych kończy się depresją, a u drugich euforią.
Kaito: Miłość to choroba psychiczna, przejawiająca się zastopowaniem logicznego myślenia i dziwnym uczuciem w brzuchu, zwanym "motylkami". 
Lars: Ostra choroba psychiczna. Obsesja właściwie. Gorzej niż fetysz szkicowania ludzi.
Meredith: Miłość to ten moment, w którym nasz wredny chomik akceptuje drugą połówkę. Ewentualnie wtedy, gdy już nas to w ogóle nie obchodzi.