Dziękujemy wszystkim za udział w drugiej rocznicy bloga! Mamy nadzieję, że się dobrze bawiliście i udało wam się zdobyć więcej punktów. Już za niedługo odbędzie się nowe rozdanie kart. Nie możemy się doczekać poznania nowego rozkładu kasty!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2 rok bloga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2 rok bloga. Pokaż wszystkie posty
20 listopada 2017
14 listopada 2017
Bal: Od Chanyeol'a CD: Stephen
Po karnawale miałem wybrać się ze Stephenem na bal. Jak się okazało do wejścia potrzebne były bilety, a ja oczywiście biletu nie miałem, z racji dowiedzenia się o balu dopiero dzisiaj. Na szczęście Steve miał dwa bilety i zaoferował mi jeden nich, za co byłem mu bardzo wdzięczny.
Poszliśmy do swoich pokoi, postanawiając się przebrać. Myślałem, że może Fabien pomoże mi w dopasowaniu stroju, jednak najwyraźniej poszedł na bal już wcześniej, więc byłem zdany na siebie. Dość długo stałem przed szafą zastanawiając się, co ubrać. Choć miałem całkiem dużo eleganckich ubrań, przeważały nad nimi ubrania "luźniejsze", głównie sportowe. Ostatecznie zdecydowałem się na czarne spodnie, czarną, dopasowaną koszulę i również czarne, eleganckie buty. Zauważyłem jednak, że chyba powinienem zaopatrzyć się w nową koszulę, ponieważ ta, którą miałem na sobie była dopasowana aż za bardzo. Po paru próbach doszedłem do wniosku, że mimo to nadal jest wygodna i nie krępuje moich ruchów.
Poszliśmy do swoich pokoi, postanawiając się przebrać. Myślałem, że może Fabien pomoże mi w dopasowaniu stroju, jednak najwyraźniej poszedł na bal już wcześniej, więc byłem zdany na siebie. Dość długo stałem przed szafą zastanawiając się, co ubrać. Choć miałem całkiem dużo eleganckich ubrań, przeważały nad nimi ubrania "luźniejsze", głównie sportowe. Ostatecznie zdecydowałem się na czarne spodnie, czarną, dopasowaną koszulę i również czarne, eleganckie buty. Zauważyłem jednak, że chyba powinienem zaopatrzyć się w nową koszulę, ponieważ ta, którą miałem na sobie była dopasowana aż za bardzo. Po paru próbach doszedłem do wniosku, że mimo to nadal jest wygodna i nie krępuje moich ruchów.
4 listopada 2017
Bal: Od Jovela Do Fabiena
Chłodne powietrze wieczoru, idealnie zwiększało relaksujące działanie papierosa w ustach Dziesiątki. Tego dnia miał jak na razie dość. Kumulowało się w nim zmęczenie udawaniem Charliego. Z jednej strony, chciał właśnie tak mocnego wpływu Gry, mocnego odczuwania jej efektów, ale wychodzenie z własnej skóry tak często okazało się niezwykle niekomfortowe. Jakby znowu był małym chłopcem, udającym jednostkę szarej masy. Tylko tym razem się nie bał. Było to urytujące. Bo co jest gorsze, niemożność przezwyciężenia siebie, czy odgórnego układu? Głębokim wdechem wciągnął nikotynę wraz z dymem papierosowym. Od razu lepiej mu się oddychało, powietrze w płuchach i gardle wydawało się zimniejsze, czuł się świeższy. Ta noc miała być mocną rekompensatą. Zamknął okno, wyrzuciwszy zgaszonego papierosa do kubka na biurku.
13 października 2017
Karnawał: O.D: Chanyeol'a C.D: Stephen
Dzisiejszy dzień miał trwać jeszcze długo, a już wydawał mi się zaskakująco dobry. Ostatnie dni też były wyjątkowo miłe, od dawna nie miałem żadnego ataku... Jednak ten dzień był szczególny. Po raz pierwszy od dawna spędzałem czas z nowym znajomym, mogłem dzielić się z nim radością, poznawać go... A na dodatek dziś zostałem przytulony i nie mogłem przestać o tym myśleć. Doświadczyłem tego po raz pierwszy od... 10 lat? Tak, prawdopodobnie. Z resztą, nawet wcześniej, gdy ktoś okazywał mi swoją troskę, nie można było wyczuć w tym ani odrobiny czułości czy ciepła. Tak dawno nie czułem bliskości drugiego człowieka, że już zapomniałem, jak to jest. Nie mówiąc już o tym, że nikt nigdy nie był tak blisko i w swoim marnym życiu doświadczyłem tego dopiero po 18 latach. Stephen... Miałem wrażenie, że nieświadomie pokazał mi, jak to jest. Nigdy nie miałem zbyt wielu przyjaciół i własna rodzina wiecznie trzymała mnie w ukryciu. Tymczasem mój nowy towarzysz, bez własnej wiedzy, sprawił mi coś w rodzaju ogromnego zaskoczenia, które było jednocześnie przyjemne. To było zupełnie nowe uczucie...
Gdy dotarliśmy do namiotu wróżbitki zostawiłem Stephena. Ja już otrzymałem wróżbę, a teraz on szedł po swoją, więc nie miałem zamiaru wchodzić za nim. Zamiast tego usiadłem sobie nieopodal i czekałem, aż Steve skończy wizytę.
Gdy dotarliśmy do namiotu wróżbitki zostawiłem Stephena. Ja już otrzymałem wróżbę, a teraz on szedł po swoją, więc nie miałem zamiaru wchodzić za nim. Zamiast tego usiadłem sobie nieopodal i czekałem, aż Steve skończy wizytę.
12 października 2017
Karnawał: Od Stephena C.D Chanyeol
Patrzyłem, pozostawiony w tyle jak Chan jedynie zmienia atrakcje, nawet na mnie nie patrząc.
-To urocze, ucieszyłeś się tym wszystkim niczym mały chłopiec –Zauważyłem z uśmiechem, gdy podszedł do mnie z przeprosinami. Nijak nie czując złości że mnie pozostawił. Zabawnie było patrzeć jak chłopak mierzący około 190 cm wzrostu biega między stoiskami, oferującymi różne atrakcje jak dziecko. Chan słysząc moje słowa, spojrzał mnie kątem oka, jakby niechętnie.
- Po prostu mnie trochę poniosło... – Mruknął obojętnym tonem i odwrócił się. Nie dało się jednak potraktować jego oziębłości poważnie, kiedy tak się rumienił. Odrywając wzrok od jego twarzy, dostrzegłem, że trzyma w rękach uroczą maskotkę.
-Jaka słodziutka przytulanka… chyba spróbuję sam taką wygrać, pójdziesz ze mną Chanuś? –Mój rozmówca wydawał się zdziwiony tym zdrobnieniem, jednak dla mnie nie było w tym nic dziwnego. Ot co oznaka lekkiej sympatii.
-To urocze, ucieszyłeś się tym wszystkim niczym mały chłopiec –Zauważyłem z uśmiechem, gdy podszedł do mnie z przeprosinami. Nijak nie czując złości że mnie pozostawił. Zabawnie było patrzeć jak chłopak mierzący około 190 cm wzrostu biega między stoiskami, oferującymi różne atrakcje jak dziecko. Chan słysząc moje słowa, spojrzał mnie kątem oka, jakby niechętnie.
- Po prostu mnie trochę poniosło... – Mruknął obojętnym tonem i odwrócił się. Nie dało się jednak potraktować jego oziębłości poważnie, kiedy tak się rumienił. Odrywając wzrok od jego twarzy, dostrzegłem, że trzyma w rękach uroczą maskotkę.
-Jaka słodziutka przytulanka… chyba spróbuję sam taką wygrać, pójdziesz ze mną Chanuś? –Mój rozmówca wydawał się zdziwiony tym zdrobnieniem, jednak dla mnie nie było w tym nic dziwnego. Ot co oznaka lekkiej sympatii.
9 października 2017
Karnawał: O.D: Chanyeol'a C.D: Stephen
Obudziłem się jak zwykle wcześnie, ciesząc się, że przynajmniej mam dużo czasu na przygotowanie do szkoły. Wyjątkowo byłem też bardzo głodny, więc spieszyło mi się do stołówki, do której dotarłem o godzinie 7. Byłem bardzo zawiedziony gdy okazało się, że jest jeszcze nieczynna. Z drugiej strony zastanawiałem się dlaczego, chociaż uporczywe burczenie w brzuchu przeszkadzało mi w myśleniu. Zdziwiłem się gdy powiedziano mi, że dzisiaj nie ma lekcji, a stołówka jest czynna w godzinach weekendowych. Dopiero później dowiedziałem się, że dzisiaj jest karnawał z okazji 8 rocznicy szkoły. Udałem się do dormitorium, żeby przebrać mundurek na wygodniejsze ubrania, po drodze rozmyślając o tym, że chyba serio trzymam się za bardzo na boku, skoro nie wiem nawet o takich rzeczach... W każdym bądź razie informacja o karnawale bardzo mnie zainteresowała. Ciekawiłem się, jak to wszystko będzie wyglądało. No i jeszcze ten bal... A co, jak ktoś nie ma pary do tańca? Albo zna samych mężczyzn? Chociaż to drugie akurat nie było dla mnie żadnym problemem, jednak nie byłem pewny, czy ktoś uzna taniec męskiej pary... Przynajmniej w poprzedniej szkole nikt tego nie uznawał. A że miałem zazwyczaj samych kolegów, po prostu nie brałem udziału w balach. Tym razem jednak zapowiadało się ciekawie i miałem zamiar iść. To była dobra okazja na bliższe poznanie innych albo spotkanie kogoś nowego.
Minęło już trochę czasu i do rozpoczęcia karnawału zostało nieco mniej niż 3 godziny. W planach miałem zaczepienie Lucasa, najbardziej rozrywkowego towarzysza, bo on najpewniej poszedłby ze mną na karnawał. Nie mogłem go jednak nigdzie znaleźć, więc stwierdziłem, że pójdę sam.
Minęło już trochę czasu i do rozpoczęcia karnawału zostało nieco mniej niż 3 godziny. W planach miałem zaczepienie Lucasa, najbardziej rozrywkowego towarzysza, bo on najpewniej poszedłby ze mną na karnawał. Nie mogłem go jednak nigdzie znaleźć, więc stwierdziłem, że pójdę sam.
Druga Rocznica Bloga: Kaczki
Losowanie kaczek = darmowe
1 kaczka na osobę
Wyślij numerek adminowi i odkryj swoją nagrodę
0, 5, 10, 15 i 20 punktów do wygrania
2 | Alex: 0 punktów
4 | Jovel: 5 punktów
8 | Fabien: 20 punktów
12 | Chanyeol: 5 punktów
13 | Samantha Cohen: 15 punktów
17 | Ryan: 5 punktów
4 | Jovel: 5 punktów
8 | Fabien: 20 punktów
12 | Chanyeol: 5 punktów
13 | Samantha Cohen: 15 punktów
17 | Ryan: 5 punktów
Druga Rocznica Bloga: Loteria
Koszt: 5pkt
W wypadku większej ilości postaci: Losowanie od której odebrane punkty (ta postać otrzyma nagrodę)
Główna nagroda: 100pkt
Puste oraz minusowe losy
Maks 2 losy na użytkownika
W wypadku większej ilości postaci: Losowanie od której odebrane punkty (ta postać otrzyma nagrodę)
Główna nagroda: 100pkt
Puste oraz minusowe losy
Maks 2 losy na użytkownika
Druga Rocznica Caste Game
Witajcie,
Mamy przyjemność ogłosić, iż dnia dzisiejszego
(09/10/2017) obchodzimy drugą rocznicę The Caste Game! Tę uroczystość
zawdzięczamy wam, użytkownikom bloga. Bez was The Caste Game by nie istniało i
z tego powodu postanowiliśmy to uczcić za pomocą różnorodnych zabaw i wielkich
nagród.
Jak zawsze, takie wydarzenie oznacza zabawę nie
tylko dla nas, ale i dla naszych postaci. Będziecie mieli spory wybór między zabawami
dla waszych postaci (które będą wymagały napisania opowiadania), a zabawami dla
was (wymagających zaledwie podania poprawnej odpowiedzi czy tym podobnych). Powodem
tego podzielenia jest, iż nie tylko blog w tym czasie obchodzi swoje urodziny,
ale również i placówka Charleston High, a dyrektor z tej okazji co roku
organizuje różne atrakcje i zabawy nawet jeżeli występują one w dzień lekcyjny.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

