Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bal Zimowy 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bal Zimowy 2015. Pokaż wszystkie posty

30 grudnia 2015

Bal Zimowy 2015

Bal Zimowy 2015 roku dobiegł końca. Wygląda na to, że czas wyjechać do rodzin czy opiekunów na zimę. Jeśli jednak nie zamierza się tego zrobić? Cóż, zostaje możliwość pozostania w szkole. W końcu to nie problem. Pamiętać jednak trzeba, że musi się wrócić już 1 Stycznia pomimo, że to od 4 Stycznia zaczynają się lekcje. Placówka chce się upewnić, że każdy zdąży na czas, a nie wypadnie opuźniony lot czy anulowany pociąg. Dlatego każdy uczeń, o ile nie posiada dobrej wymówki, musi stawić się w recepcji w ten dzień. Czas niestety szybko mijał, ale cóż na to poradzić?

Mamy nadzieję, że zimowe ferie mijają wam miło i życzymy powodzenia w szkole. Jeśli jednak ferii nie mieliście ze względu możliwych zawodów czy nadmiaru nauki, mamy nadzieję, że choć trochę zdołaliście wypocząć i życzymy wam miłego oraz pogodnego nowego roku.

Bal Zimowy 2015 (Nicodem)

Mike zajadał ciastka, które dostał od Chrystiana. Ja natomiast ustawiłem wszytko na laptopie, aby film szedł bez problemu. Kolega znalazł jeden z dobrych, krwawych horrorów, który idealnie nadawał się na dzisiaj. Szczerze, wódka i horror, różnie to się kończy. Prawdę mówiąc nie miałem ochoty spożywać alkoholu, ani nic jeść. Nie miałem na to po prostu ochoty o tej godzinie.
- Sam piekłeś? - spytał Michael z przymkniętymi oczami, opierając głowę na ramieniu chłopaka.
- Tak, sam..- odpowiedział chłopak w czarnych włosach z uśmiechem.
Podpiąłem laptop do ładowarki, ułożyłem go tak by oni mogli oglądać film bez problemu, obraz powinien być wyrazisty i ostry. Nawet na to liczyłem. Leżałem za laptopem, w razie czego chciałem naprawiać usterki, a od czasu do czasu zerkać na film. Puściłem im go, a sam ułożyłem się wygodnie sms'ując ze swoimi znajomymi. Początek był nudny, ale kiedy zaczynało coś się dziać to zerkałem na ekran i oglądałem. Nie przepadałem za nudnymi scenkami, gdzie aktorzy próbowali sami rozwinąć zagadkę morderstwa. Według mnie była to głupota pokazana jak w każdym filmie. Wiadomo, że jakby ktoś chciał to zrobić na własną rękę w realnym świecie byłby martwy. Po pierwsze trzeba zadbać o własne bezpieczeństwo i rodziny, jeżeli takową się ma. Najczęściej morderca, który zauważył iż ta szczególna osoba depcze mu po piętach, zwabia ją do domu, lub innego miejsce, gdzie zabija kogoś jej bliskiego, a na końcu ją. Jednak w tym momencie zazwyczaj spotykałem " nagłe" zjawienie się policji, nie wiadomo skąd, nie wiadomo przez kogo zostali powiadomieni.

24 grudnia 2015

Bal Zimowy 2015 (Asami)

-Mówisz, że mam opowiedzieć o sobie? Eh, nie jestem nikim nadzwyczajnym, ot zwykła dziewczyna, która zajmuje się blogowaniem- nie chciałam mu wspominać, o mojej rodzinie. Głupio by było zepsuć mu cały wieczór, bo dowiedziałby się że mój ukochany brat nie żyje, a wściekli rodzice od początku roku nie utrzymują ze mną kontaktu. Dla nich, byłam tylko wyrodną córką, która nie potrafiła docenić tego co dla mnie robią - A może lepiej ty opowiesz coś o sobie, z wielką chęcią posłucham jak mówisz coś o sobie - uśmiechnęłam sie. Do moich uszu doszedł głos DJ, odwróciłam się w jego stronę. Zaczął mówić coś o ostatnim tańcu. Na prawdę to już koniec? Ale ten czas szybko leci.
-Wracamy na parkiet?- spytałam się swojego partnera.

<MyungSoo? Nie miałam pomysłu ;/>

22 grudnia 2015

Bal Zimowy (Mike)

Wykonałem jego prośbę, po czym zastanawiałem się, co robiło pudełeczko od chłopaka pod moją poduszką. Dziwne miejsce na skrytkę, no ale trudno. Chciałem je otworzyć, ale te jak uparte było zamknięte. Zawsze walczyłem z tego typu opakowania z godzinę, nim w końcu udało mi się dostać do ich zawartości. Irytujące. Prawie jakby mówiły, że nie są one dla mnie. Poddałem się i podałem je ich wcześniejszemu właścicielowi. Ten z kolei otworzył je bezproblemowo. Chyba powinienem zacząć ćwiczyć lub coś, zamiast się tylko rozciągać.
Zajrzałem do środka i się mimowolnie uśmiechnąłem. Raczej były to własnoręcznie formowane wybory. Urocze buźki. Nie spodziewałbym się czegoś takiego po moim towarzyszu, ale nie miałem nic przeciwko. Chłopak nie musiał mnie zachęcać do skosztowania jego wyrobu. Uwielbiałem wszelakie słodycze, tak i więc odwzajemniłem jego uśmiech, a następnie wziąłem ciasteczko, i się mu dokładniej przyjrzałem. Zapewne, gdybym znał każdy ze składników użyty do ich produkcji, to bym się delikatnie uśmiechnął i zaledwie bym podziękował. Nie byłem jednak świadom zawartości ciastek, tak i więc odgryzłem kawałek, przeżułem i przełknąłem. Złe nie były, lecz brakowało mi w nich wystarczającej słodyczy. Uwielbiałem kiedy ciastka były słodkie, szczególnie te z czekoladą. Ale narzekać nie można. Dokończyłem ciasto i wytarłem dłonie w sweter. Zgiąłem jedną z nóg, po czym lewą ręką upewniłem się, że nic nie widać, naciągając na łydkę materiał. Wolną ręką sięgnąłem za drugie ciastko i zacząłem je z przyjemnością chrupać.
Minęło…Sam nie wiem ile. W każdym razie nawet nie zauważyłem, kiedy moja głowa oparła się o ramię Chrystiana. Zamknąłem oczka i cicho mruknąłem, delikatnie ocierając policzek o jego rękę, tym samym je drapiąc.
- Sam piekłeś? - spytałem cicho, nie otwierając oczu.

Bal Zimowy 2015 (Chrystian)

- Na to wygląda. -odparł w mniejszym nastroju do wiwatu.
Liczył na coś więcej niż tylko film. Na akcję po zapadnięciu kurtyny. Och, w takich momentach jak ten żałuje, że wybrał pokój ze współlokatorem. którego nawet na oczy nie widział, ale już nienawidzi jak psa. Pora na plan B.
- Mikuś. -rzekł do Michaela - Spójrz pod poduszkę.
Chłopak w swetrze posłusznie to zrobił. Widząc pudełko, z zaciekawieniem bardziej próbował je otworzyć, jednak było szczelniej zamknięte niż Chrystian myślał. Położył laptopa na bok, przesiadł się do Mike'a po czym wziąwszy od niego aluminiowe pudełeczko otworzył je. W środku były brązowe ciasteczka z wymalowanymi lukrem uśmiechniętymi buźkami.
-Częstujcie się.- uśmiechnął się.
Nieczęsto zdarza mu się uśmiechać, jeśli jednak już ma potrzebę, to dodaje mu to +50 do seksapilu. Ten uśmiech symbolizuje również rozkaz: "Żryjcie to, albo wypruję wam flaki i powieszę przed drzwiami waszego pokoju".

<Mike? Nico?>