Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reiner & Lars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reiner & Lars. Pokaż wszystkie posty

7 lutego 2018

Od Reiner'a C.D: Lars

Nie byłem jeszcze przyzwyczajony do delikatnych czułości Larsa. Nie mogłem powiedzieć, że mi się one nie podobały, ale było to dla mnie czymś nowym. W końcu nigdy wcześniej nie miałem nikogo bliskiego, a teraz w moim życiu nagle pojawił się Lars. Z początku nie sądziłem, że się dogadamy. Lecz zdecydowanie szybko zaczął zmieniać moje nastawienie wobec niego. Aż w końcu znaleźliśmy się w sytuacji w jakiej aktualnie byliśmy. Nie wiedziałem, ile w niej pozostaniemy, ale nie zależało mi na szybkim końcu. Dopiero siebie nawzajem poznawaliśmy i byłem pod wrażeniem tego jak dobrze drugi sobie radził z kontaktem cielesnym. Nie spodziewałem się, że w ogóle zebrałby się na pocałunki. A jednak.
- Szczerze to wciąż próbuję to wszystko ogarnąć, ale również nie mogę narzekać – odpowiedziałem z łagodnym uśmiechem, właściwie nie wiedząc do końca co powiedzieć. Chyba serio wciąż nie dowierzałem, co się stało. Nie wiem tylko czy to był poziom nastolatki, która jest w szoku, że w końcu z kim jest czy co… Ale się cieszyłem z tego wszystkiego. Z towarzystwa Larsa i jego bliskości.

29 stycznia 2018

Od Larsa C.D Reiner

Minęło już kilka dni, od kiedy pocałowałem Reinera, by zapieczętować tym nasz związek. Siedząc na łóżku, zaraz po przebudzeniu, wciąż niedowierzałem jak do tego doszło. Ja i Reiner. Razem. Czułem się przy nim dobrze, żartowaliśmy, dogadywałem się z nim jak z nikim innym, ale żebyśmy stworzyli razem związek? Nigdy nie byłem z kobietą, a miałem być z facetem?  Najgorszy w tym wszystkim był fakt, że ja CHCIAŁEM spróbować. Przetarłem zrezygnowany twarz. Jakie to dziwne uczucie, cieszyć się z tego, że podobasz się facetowi, będąc facetem. Lubiłem go nawet całować i to nie było zwykłe puste pożądanie, a przynajmniej tak mi się wydawało. Westchnąłem.  Złapałem za telefon, by sprawdzić godzinę 10:48, jeden sms. Od Reinera.

2 października 2017

Od Reiner'a C.D: Lars

Nie wzruszyło mnie wcieranie żelu antybakteryjnego w dłonie. Mogłem niby zrobić wielką aferę dotyczącą, że jak śmie uważać mnie za brudnego lub coś w tym stylu, ale mi się nie opłacało, ani mnie to zbytnio nie ruszało. Byłem za bardzo głodny na zbędne kłótnie plus mógłbym stracić wtedy darmowego przewodnika do pobliskiej jadłodajni. I z tego powodu zaledwie mruknąłem potwierdzająco na jego pytanie i ruszyłem za nim, chowając przy tym dłonie do kieszeni mojej kurtki. W między czasie jak na normalnego człowieka przystało, postanowiłem zagadać do chłopaka. Może dowiem się czegoś o szkole, nauczycielach, jakieś tajemnice szkoły czy coś w tym stylu. W końcu jedyne informacje jakie mogłem zdobyć, była strona szkoły oraz komentarze w google.
- Też jesteś na ostatnim roku? - zagadałem, zaś mój towarzysz kiwnął głową. - Czyja klasa?
- Bruce'a jakiegoś tam - odparł, najwidoczniej nie pamiętając.
- Wayna. Nie, to batman. Inaczej miał… - zacząłem szukać w głowie nazwiska mojego nowego wychowawcy. Widać moje słowa rozbawiły Larsa, ponieważ ten parsknął śmiechem. - W każdym razie też go mam~

30 września 2017

Od Larsa C.D Reiner

Dochodziła dwudziesta trzecia kiedy wracałem z baru, wiek? Nie problem, zdążyłem już znaleźć miejsce, gdzie mogę upić się bez dowodziku. Jednakże! Dziś się nie schlałem. Chciałem iść jutro na zajęcia, z mózgiem, który nadawał się do użytku. Toteż, wracałem prawie że trzeźwy, srając na to, czy nakryją mnie, czy też nie. Co najwyżej, odwiedzę dyrektora, znowu. Myśląc tak o tym, czemu facet jeszcze mnie nie wyrzucił, natknąłem się na chłopaka na ławce. Normalnie stroniłem od ludzi, jednak mój leciutko rozweselony przez alkohol umysł, stwierdził że fajnie będzie się przysiąść
-A ty czekasz na kogoś, że po ciszy nocnej siedzisz na dworze?
- A ty na słabej imprezie byłeś, że tak wcześnie wracasz? – mówiąc to zaciągnął się i z tego co widziałem, przeglądał listę lepszych restauracji, które oczywistym było, iż były już zamknięte.
-Z baru, o tej porze to ty pięciogwiazdkowej restauracyjki nie znajdziesz – Zauważyłem, nie kojarzyłem go, ale z moim poziomem wyjebania na mordy ludzi dookoła, mógł chodzić tutaj od dawna, więc nawet nie pytałem czy jest nowy, czy też nie.
- Domyślam się, ale mimo wszystko mam nadzieję, że nie skończy się na jakimś "chińskim na rogu" –mruknął
Salonowy piesek nie znający terenu. Chyba jednak był tu nowy.
-Znam w sumie jedno miejsce –rzuciłem, pytanie, czy chciałem go tam prowadzić. Co z moim postanowieniem wstania jutro do szkoły i trzeźwości? No i czy chciałem jego towarzystwa? Przyjrzałem mu się krótko, nie wyglądał na bardzo wkurwiającego.

29 września 2017

Od Reinera

Ostatnie zdjęcie i dzień dobiegł końca. Zmęczona modelka powoli zeszła po schodach podpierając się ręką o balustradę. Zdecydowanie nie lubiła obcasów jakie jej przydzielono, ale nie pozwalała tego po sobie poznać. Mimo ochoty ukazania grymasu, na jej ustach wciąż pojawiał się delikatny uśmiech. Spokojnie przyjęła komplementy ze strony fotografa. Oparła się przy tym delikatnie o zdobny koniec poręczy, co zwróciło uwagę jej menagera. Mężczyzna wiedział, że stopy jego modelki muszą już nie radzić sobie ze zbyt ciasnym obuwiem. Przeprosił pracownika, z którym akurat rozmawiał po czym udał się do boku dziewczyny. Ta przyjęła ramię swojego menagera z delikatnym kiwnięciem głowy i z jego pomocą wróciła do pokoju specjalnie dla niej przygotowanego. Tam już cała magia prysła…