Właściwie,
nie planowałem wykonywać swojego zadania, nie zamierzałem straszyć jakiegoś
chłopaczka czy też dziewczyny, skradaniem się za nią bądź nim. Poza tym nie
byłem detektywem, żeby zajmować się cudzymi sekretami. O wiele bardziej wolałem
czas ten spędzić z moim słodkim Mikim. Najwyżej mogłem dostać rolę celu, co
mnie to obchodziło? Obije komuś mordkę jak się zbliży do mnie lub do Mike’a i
po problemie. Myśląc o tym strzeliłem kostkami i wychodząc z budynku siłowni,
ruszyłem w stronę dormitoriów, gdzie też w moim pokoju czekał na mnie ukochany.
Nie było zbyt dużo ludzi, wieczór, po zajęciach, wszyscy się gdzieś
rozproszyli. Toteż łatwo było mi dostrzec Larsa stojącego z niewiele wyższym
chłopakiem, blondyn dyskretnie pocałował szatyna. A ja w zasadzie nie stałem i
się na to nie gapiłem. Odszedłem i zniknąłem za drzwiami dormitorium, dopiero w
środku mnie olśniło. Czy Mike czasem nie mówił, że jego przyjaciel jest hetero?
No to…odkryłem czyjś… sekret. Zresztą, kto będzie to sprawdzał?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zadania Rang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zadania Rang. Pokaż wszystkie posty
28 stycznia 2018
22 stycznia 2018
Zadanie rang: Fabien Gieorgji Vidivicenkov
Nie cieszyła mnie ani moja ranga, ani związane z nią
zadanie. Co prawda, mogło być trudniejsze, jednakże nie przepadałem za
kupowaniem ubrań, no i miałem już jakąś czarną odzież, więc po co mi nowa? A
jednak zadanie mówiło wprost, że muszą to być nowe części garderoby. No i…
typowi goci ubierali się w ten swój komiczny, typowy dla nich sposób, a akurat
takich ubrań nie miałem. W rezygnacji spojrzałem na Chana, który wychodził z
łazienki.
-Hej… chciałbyś może… pojechać ze mną na zakupy ? – Zadałem łagodne pytanie, zastanawiając się czy mi nie odmówi. Mimo wszystko czasem miałem wrażenie, że próbuje mnie unikać, więc może nie powinienem pytać? Odwołać to? Był teraz królem, czy powinienem go zaczepiać od tak? To żałosne jak bardzo bałem się rang
-Hej… chciałbyś może… pojechać ze mną na zakupy ? – Zadałem łagodne pytanie, zastanawiając się czy mi nie odmówi. Mimo wszystko czasem miałem wrażenie, że próbuje mnie unikać, więc może nie powinienem pytać? Odwołać to? Był teraz królem, czy powinienem go zaczepiać od tak? To żałosne jak bardzo bałem się rang
4 stycznia 2018
Zadanie rang: Mephistopheles Darnsk
-Idziemy dziś na wagary? –Zapytałem, wypalając do końca
papierosa, przy otwartym oknie. Zamknąłem je, zgasiłem fajkę w popielniczce i
spojrzałem na Charliego, który ledwo co się przebudził. Była to dość nietypowa
propozycja z mojej strony, o ile moja praca tego nie wymagała, nigdy z własnej
woli nie uciekłem ze szkoły. Jednakże tym razem ciekawość wygrała z moim
poczuciem obowiązku.
- Cso? – Mruknął w odpowiedzi, pocierając twarz i ponownie wtulając się w poduszkę.
Podszedłem bliżej, usiadłem na brzegu jego rozgrzebanego po całej nocy łóżka
-Pytałem, czy idziemy dziś na wagary –Powtórzyłem swoim poważnym, beznamiętnym tonem.
- Ty i wagary? – Zapytał zdziwiony, szukając dłonią okularów.
Podałem mu szkła, założył je i spojrzał na mnie pytająco. Bez słowa wręczyłem mu kartkę ze swoim zadaniem - Nie spodziewałem się, że będziesz brał w tym udział – Uśmiechnął się i oddał mi świstek papieru.
- Cso? – Mruknął w odpowiedzi, pocierając twarz i ponownie wtulając się w poduszkę.
Podszedłem bliżej, usiadłem na brzegu jego rozgrzebanego po całej nocy łóżka
-Pytałem, czy idziemy dziś na wagary –Powtórzyłem swoim poważnym, beznamiętnym tonem.
- Ty i wagary? – Zapytał zdziwiony, szukając dłonią okularów.
Podałem mu szkła, założył je i spojrzał na mnie pytająco. Bez słowa wręczyłem mu kartkę ze swoim zadaniem - Nie spodziewałem się, że będziesz brał w tym udział – Uśmiechnął się i oddał mi świstek papieru.
31 grudnia 2017
Zadanie rang: Charles Anson
Nie powiedziałbym, że moja nowa ranga jakoś
przypadła mi do gustu. Była męcząca. Chyba już wolałbym być celem niż fanem
numer 1. Ale cóż poradzić, nie zawsze ma to co się chce. Większym problemem
było upodobnienie się do naszego króla. Farba na włosy odpadała, jego kolor był
słaby. Czarne szkła kontaktowe, nawet nie chciało mi się w to bawić. Może taśmę
na oczy! #Rasizm. Okey, to zostawało jeszcze malować się na biało każdego dnia,
zbyt męczące. Ostatecznie postanowiłem zignorować tą część. Najwyżej moja prośba
zostanie spełniona i nie będę musiał się bawić w to gówienko. Tak przynajmniej
myślałem. Za karę jednak dostałem cholernie długie zadanie. Z tego co słyszałem
większość osób miała jedno normalne zadania lub dwa drobne. Ja miałem… Trzy z
tego co pamiętam. I to takie w miarę wymagające. Ale nie bałem się takich
wyzwań. W sumie to nawet nie brzmiało źle. Z tego powodu jak tylko zobaczyłem
Chana, od razu do niego podszedłem.
- Witaj, o wielki królu – zaśmiałem się.
Chan w tym momencie wyglądał jakby chwilowo nie
rozumiał sytuacji, ale w końcu zareagował.
- Witaj - odpowiedział z powagą. - Wybacz to
głupie pytanie, ale... Jak masz na imię?
Bądź człowieku najdłużej panującym królem, a ci i
tak nawet nie zapamiętają kim jesteś. Ten nie był aż tak krótko by nie załapać
się chociaż na jedno z moich momentów królowania. Ale spoko. Widać nie zwraca
uwagi na swoje otoczenie.
29 grudnia 2017
Zadanie rang - Rui
Matematyka, jeszcze dwie godziny dzisiaj. Eh, jak ja nienawidzę środy. Najnudniejszy dzień, jaki może istnieć, naprawdę. Mogłem się zerwać z moim kolegą z lekcji, a ostatnio tak robiłem, jak nie chciało mi się siedzieć w szkole. Przemierzałem korytarz, szukając sali 03, w której miała się odbyć pierwsza matma. Zirytowanym wzrokiem mierzyłem każdego, miałem wystarczająco podły humor. Po prostu wstałem najwidoczniej lewą nogą albo nie... Taki już byłem.
Wczorajszego wieczoru znalazłem wśród swoich książek jedną z mang Kaito, no tak, zapomniałem mu ją oddać. Robiłem porządek z książkami, co we mnie wstąpiłoby to ruszać? Cóż, bardziej bym się skompromitował, idąc do sklepu, by takową zakupić- jednym słowem wstyd. Szczerze? Zabrałem ją tak dla zabawy Azjacie i schowałem, ciekaw czy ten o niej sobie przypomni. I tak miał ich dużo. Chcąc nie chcąc wziąłem ją tego dnia do szkoły, aby przeczytać po kryjomu na lekcji. Najchętniej wywaliłbym ją przez okno, uprzednio podpalając, ale ciekawość przezwyciężyła. Na mój nie fart była po angielsku, a mogłem wziąć jakąś z tymi fikuśnymi znaczkami. Nic bym nie rozumiał i to by nie spaczyło mojego umysłu, choć obrazki mówią same za siebie. Nim spakowałem tę mangę do plecaka, włożyłem ją do podręcznika z matematyki, a okładkę zostawiłem w pokoju.
Wczorajszego wieczoru znalazłem wśród swoich książek jedną z mang Kaito, no tak, zapomniałem mu ją oddać. Robiłem porządek z książkami, co we mnie wstąpiłoby to ruszać? Cóż, bardziej bym się skompromitował, idąc do sklepu, by takową zakupić- jednym słowem wstyd. Szczerze? Zabrałem ją tak dla zabawy Azjacie i schowałem, ciekaw czy ten o niej sobie przypomni. I tak miał ich dużo. Chcąc nie chcąc wziąłem ją tego dnia do szkoły, aby przeczytać po kryjomu na lekcji. Najchętniej wywaliłbym ją przez okno, uprzednio podpalając, ale ciekawość przezwyciężyła. Na mój nie fart była po angielsku, a mogłem wziąć jakąś z tymi fikuśnymi znaczkami. Nic bym nie rozumiał i to by nie spaczyło mojego umysłu, choć obrazki mówią same za siebie. Nim spakowałem tę mangę do plecaka, włożyłem ją do podręcznika z matematyki, a okładkę zostawiłem w pokoju.
26 grudnia 2017
Zadanie Rang: Jovel Dahmer
- Hej Dahmer! – udając, iż nie usłyszał zawołania, szedł
dalej. Mógł co prawda przyśpieszyć, ale nie miałoby to żadnych pozytywnych
skutków. Po pierwsze, wyglądało by to nader tchórzliwie i żałośnie. Po drugie,
został by najprawdopodobniej dogoniony, co jeszcze bardziej spotęgowałoby
niesmaczne wrażenie bycia bezradną ofiarą. Był ofiarą, nie miał wielkiego
wpływu na swój los, ale nie miał zamiaru kulić się po kątach. Wiele sytuacji
było po prostu ubliżających jemu, jego ego i temperamentowi, mimo to radził sobie
jakoś, nie spuszczając z tonu. Oczywiście osoba, która go zawołała nie miała
zamiaru tak po prostu odpuszczać. Nie, to byłoby za proste. Gdyby tak
ignorowane problemy po prostu znikały, nie trzeba by było ruszać się z domu.
Czy to nie oznaczałoby nieśmiertelności..? Białowłosemu nie dane było się nad
tym dłużej rozwodzić, bo został spodziewanie popchnięty. Jako, że atak
zaskoczeniem nie był, Cel zdołał się jakoś utrzymać na nogach. Odwrócił się w
miarę spokojnie do napastnika. Nie za wolno, by od razu nie prowokować
zwiększonego jego bezczelnością kolejnego ciosu. W sumie i tak domyślał się, że
to jeszcze nie koniec. Gdyby ktoś chciał go po prostu zwalić z nóg, nie
musiałby kłopotać się wykrzykiwaniem jego imienia, co przecież zmniejszało
mocno element zaskoczenia.
16 grudnia 2017
Zadanie Rang: Lars Friedrich Schulte
Zerknąłem na zegarek, 6:45. Powinien już wstać na zajęcia,
prawda? Zerknąłem jeszcze raz na drzwi od pokoju Reinera, przemyłem chusteczką
antybakteryjną miejsce w które miałem zapukać. Schowałem paczkę do kieszeni
płaszcza i zapukałem.
Chłopak otworzył w samym ręczniku owiniętym wokół bioder, wyraźnie zaspany.
-Co chcesz?
-Myślałem że pan idealny wcześniej wstaje – rzuciłem w odpowiedzi, zerkając na jego ciało, lecz jakoś szczególnie mu się nie przyglądałem. Sam nie tolerowałem osób gapiących się jak sroka w gnat na czyjś nagi skrawek ciała. – W każdym razie, zabieram cię na randkę rewanżową – to nie była propozycja, to było stwierdzenie faktu. Minął tydzień po naszej ostatniej wizycie w restauracji i postanowiłem spełnić swoje zadanie, mianowicie wagary. Lecz samemu naturalnie, nudziłbym się, więc postanowiłem wziąć ze sobą ,,Bad boya’’. Och ironio, jak to komicznie brzmiało przy Reinerze.
- Wstaję wpół do – Rzucił pocierając twarz i odsunął się przy tym, bym mógł wejść do środka. - A ty o której wstałeś, że już jesteś gotowy?
Chłopak otworzył w samym ręczniku owiniętym wokół bioder, wyraźnie zaspany.
-Co chcesz?
-Myślałem że pan idealny wcześniej wstaje – rzuciłem w odpowiedzi, zerkając na jego ciało, lecz jakoś szczególnie mu się nie przyglądałem. Sam nie tolerowałem osób gapiących się jak sroka w gnat na czyjś nagi skrawek ciała. – W każdym razie, zabieram cię na randkę rewanżową – to nie była propozycja, to było stwierdzenie faktu. Minął tydzień po naszej ostatniej wizycie w restauracji i postanowiłem spełnić swoje zadanie, mianowicie wagary. Lecz samemu naturalnie, nudziłbym się, więc postanowiłem wziąć ze sobą ,,Bad boya’’. Och ironio, jak to komicznie brzmiało przy Reinerze.
- Wstaję wpół do – Rzucił pocierając twarz i odsunął się przy tym, bym mógł wejść do środka. - A ty o której wstałeś, że już jesteś gotowy?
15 grudnia 2017
Zadanie Rang: Reiner Valentin Schöne
Z początku wydawało mi się, że ta cała zabawa
tutejszych jest tylko głupim żartem. W momencie, kiedy odkryłem, że jest to na
serio uznałem, że trudno. Jakby nie patrzeć, często udawałem kogoś kim nie
byłem. Z drugiej strony za tamto miałem jakiś zysk, a tu w teatrzyk się jakiś
bawili. Mimo wszystko widząc, jak traktują cel doszedłem do wniosku, że chyba
sobie podaruję takich przyjemności. I może nie byłem tak aktywny jak niektórzy
fanatycy, ale chociaż trzymałem się podstaw. Byle nikt się nie przypierdolił. A
potem grę rozbudowali czy coś. Liścik z zadaniem. Aha. Ciekaw byłem jak niby w
ogóle zamierzali to sprawdzać, czy aby na pewno wykonało się swoje zadanie.
Lecieli czystym fanatyzmem, że ludzie tak zakochani w tej głupocie będą brać
udział? A może uważali, że wszyscy są tak obesrani po pachy, że będą z czystego
strachu wypełniać ich głupie polecenia? Ja z pewnością nie należałem do żadnej
z tych dwóch kategorii, ale też i nie należałem do grupy ryzykujących. Nie było
to w końcu jakieś wielce trudne zadanie. Przecież nie kazali mi się lizać z
kimś czy coś w tym stylu. Ot zaprosić i otrzymać pozytywną odpowiedź. A nawet i
znałem pewnego ”idiotę”. Dlatego nawet jak mieli ludzi, którzy wszystkich
obserwowali lub mieli fanatyków, którzy bawili się w skarżypyty, postanowiłem
spróbować. Co mi szkodzi.
11 grudnia 2017
Zadania Rang #1
Aby ruszyć trochę rangi, których nie każdy używa w swoich opowiadaniach, postanowiliśmy, że was do tego zmusimy. Poczujecie się przy tym jak wasze postacie, których rangi wymuszają na nich specyficzne zachowanie. Podobnie jak oni, za niewykonanie swojego zadania otrzymacie srogą karę (-15 punktów). Jeśli jednakże pomyślnie wypełnicie swoje zadanie, zostaniecie nagrodzeni 10 punktami. Na odpis macie 2 miesiące, więc nie powinno być to trudne. Nowe zadania będą pojawiać się co 2 miesiące i będą one zróżnicowane, lecz będą one pasować do waszej rangi. Swoje zadanie wstawiajcie jako oddzielny od opowiadań post z tytułem "Zadanie Rangi: (imię postaci)" w tytule. Zadania te są każdemu podarowane w kopercie przez komitet Caste Game.
10 - Charles Anson: Opisz, jak podlizujesz się królowi, odkryj jego
ulubioną książkę bądź film i zjedz jego ulubione danie w jego ulubionej
restauracji
9 - Ryan Noir: Spełnij zachciankę króla, o której zdecyduje Chanyeol
8 - Naomi Hideyoshi: Pomóż komuś w lekcji, udziel korków (ów osobie).
Najlepiej, jeżeli będzie to ktoś z tych, których „nie lubisz” (bad boy, cień,
mózg, próżniak) – jeżeli osoba się nie zgodzi, zadanie i tak zostanie zaliczone
za chociaż próbę.
7 - Stephen Olivier Peters: Wstaw opis dnia składającego się z
wykonywaniem cudzych zadań
6 - Mephistopheles Darnsk | Lars Friedrich Schulte: Opisz wagary swojej postaci
5 - Rui Woods: Opis lekcji spędzonej na czytaniu po kryjomu jakieś
mangi
4 - Fabien Gieorgji Vidivicenkov: Krótki opis swoich nowych ubrań
3 - Alexander Carter: W odpisie udowodnij Bad boyowi, próżniakowi lub
orłowi, że jest debilem
2 - Reiner Valentin Schöne: Opisz jak Twoja postać umawia z wybranym
sobie ”idiotą” na randkę, a w razie jego odmowy posłuż się groźbami lub pobiciem
As - Sasza Markson: Opisz jak Twoja postać śledzi kogoś i tym samym
zdobywa jego ciekawy sekret
Cel - Jovel Dahmer: Opisz jak ktoś znęca się nad Twoją postacią
Król - Chanyeol Park: Zmuś kogoś do wykonania zadania, na które ten nie
ma ochoty
Królowa - Lucas Kilian: Opublikuj krótki list o nieprzemijającym
poświęceniu do Króla (który Twoja postać publicznie powiesi na tablicy ogłoszeń
przed klasą)
Jack - Michael Holtzer: Opisz, jak spędziłeś dzień z Królem, jako
przyjaciele
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)