26 października 2016

Od Nicodem'a C.D. Mike

Pisanie wypracowania nie było jakieś skompilowane, nawet nie kwalifikowało się do trudnych.  Sam należałem jednak po części  do perfekcjonistów i jak prawie każdy człowiek miewałem wątpliwości. W szczególności, kiedy rozważam każdy możliwy sposób, nawet jeśli nie należy on pod klucz. Chemia poszła z łatwością... Oczywiście dzięki Mikiemu i jego odpowiedzią udało mi się skończyć te nużące jak flaki z olejem zadanie.  
- Nie, to wszystko. Dziękuję Mike - uśmiechnąłem się do czarnowłosego chłopaka.  Wstałem wolno z krzesła i podszedłem do szafki, w której znajdowały się ciastka. Wziąłem je i poczęstowałem nimi swojego współlokatora.  - Należy Ci się za dobry kawał roboty - mruknąłem. Ten z uśmiechem przyjął ciasteczka i cicho podziękował, w końcu zabrał się za ich jedzenie.  - A właśnie zapomniałbym, spotkałem wieczorem nauczyciela od matmy na holu w szkole. Tak mu się śpieszyło, że wszystkie niespięte arkusze wyleciały mu z rąk.. Między innymi to - wyciągnąłem z wnęki biurka już spięty plik kartek. - Kazał Ci to dać, stwierdził, że jeżeli będzie Ci się wahać ocena, a dobrze rozwiążesz te zadania to ci ją podciągnie. Dodatkowo czas na to masz... półtorej miesiąca od wczoraj.. - odparłem spokojnie. Podałem swojemu koledze, chodź może przyjacielowi..., 30 kartkowy arkusz. Spokojnie zaczął  przeglądać wręczone zadania, które były pisane prawie drobnym druczkiem, jednak dało radę się z niego odczytać. 
- Półtorej miesiąca? Aż tak dużo ? - widać chłopak był zdziwiony wyznaczonym czasem. - Hm.. Zrobię to w góra miesiąc... chyba - stwierdził czytając zadania. Skinąłem na to lekko głową. 
- Jak coś, w razie kłopotów służę pomocą.. - uśmiechnąłem się. - Podejrzewam, że teraz nas trochę przyciśnie z materiałem... Lub inni i nie będziesz mieć wystarczająco czasu na wykonanie ich - skrzywiłem się mimowolnie. - A tak masz pół miesiąca w rezerwie.. - zauważyłem.

< Mikee? :3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz