6 listopada 2015

Od Asami C.D: Saiya

Asami cały czas zastanawiała się dlaczego Saiy’i tak bardzo zależało na odwdzięczeniu się, ale nie odważyła się naciskać na dziewczynę, aby poznać szczegółową odpowiedź. Każdy ma inny charakter, najwyraźniej brązowowłosa była bardzo honorowa, a ludzie honorowi należą do tych których powinno się szanować. As spojrzałam w stronę Saiy, która przeglądała coś w telefonie. Zdawało by się, że dziewczyna na coś czeka, Tylko na co? Na kogoś? Coś? A może na dziwny zwrot akcji? Przecież każdy z nas czasami marzy o tym, aby jego życie nagle wywróciło się do góry nogami. Asami dręczył widok dziewczyny, wciąż nie wiedziała jak się zachowywać po słowach koleżanki z klasy. Dotąd jeszcze nikt jej tak bardzo, za nic nie podziękował, najwyraźniej była na tyle dojrzała żeby schować swoje ego i pokazać komuś, że dobrze zrobił. As powoli ruszyła w stronę, niewiele oddalonej od niej Saiy. W jej głowę zrodził się lekko głupi pomysł, ale każdy ma chyba prawo do robienia czegoś absurdalnego. Po to jest właśnie życie, aby popełniać błędy i się bawić. Gdy znalazł się przy dziewczynie, schyliła się, gdy miała już zamiar spytać się jej, czy ma ochotę na następnej przerwie przejść się wokół szkoły, zauważyła że koło dziewczyny leży karta. Czyżby należała do Saiy. Nie, raczej nie. Asami delikatnie ją podniosła. Była to 10 pik. Spojrzała na nią ze zdziwieniem. Odwróciła się w stronę Saiy i dźgnęła ją delikatnie.
-Przee...praszam.. ten, to nie twoje?- spytała się niepewnie. Leżało tak blisko brązowowłosej, że to aż nie  możliwe, żeby wcześniej tego nie zauważyła, lub po prostu jej nie upuściła… a może, może właśnie Asami awansowała na 10? Chyba jako jedna z niewielu osób, nie ucieszyła by się z takiego obrotu sprawy, już na samym początku bała się, że przy którymś losowaniu znajdzie się gdzieś wyżej, że przestanie żyć w swoim własnym, prywatnym cieniu.

<Saiy’a? Przepraszam, że tak długo… ale wiesz nauka ;/ >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz